zasady jedzenia kwiatów |


salatkazkwiatami

Bez względu na to, czy kwiaty znajdują się w naszym jadłospisie od dawien dawna (kiedy to skryci przed oczami dorosłych czerpaliśmy przysmaki pełnymi garściami z babcinego ogrodu różanego) czy jest to radosny eksperyment kulinarny, warto pamiętać o kilku zasadach:
  1. Upewnijmy się, że kwiaty, którymi będziemy częstować siebie i innych na pewno są jadalne. Nie eksperymentujmy, zjadając imieninowe frezje czy ogałacając egzotyczny, nieznany krzew na wakacjach, bo może się okazać, że to słynny biały oleander…
  2. Jedzmy kwiaty ze znajomych źródeł – nigdy z kwiaciarni, gdzie na etapie hodowli i przechowywania są traktowane chemicznymi przedłużaczami trwałości. W najlepszym wypadku skończymy z mocną migreną a na naszym ciele po takiej kwiatowej uczcie pojawią się wykwity…skórne!
  3. Hodujmy sami lub zmobilizujmy do uprawy jadalnych kwiatów naszych znajomych i krewnych, jeśli posiadają ogródki na terenach poza miastem i nie sąsiadujących bezpośrednio z masową produkcją roślinną (opryski herbicydami, pestycydami i innymi “pysznościami”)
  4. Nawozimy sporadycznie, jeśli już to naturalnymi metodami: popiołem drzewnym z kominka czy ogniska, nawozami organicznymi, kompostem. To, czym nakarmimy nasze jadalne rośliny powędruje do naszych żołądków, a seledynowe, sztuczne, mineralne nawozy nie są wcale a wcale apetyczne.
  5. Kilka płatków można skubnąć bezkarnie na dziko, ale lepiej zawsze przed zjedzeniem kwiaty jednak opłukać pod bieżącą wodą.
  6. Banalna zasada, ale często bagatelizowana: zawsze spróbujmy wcześniej, czy dany kwiat i jego aromat nam smakuje. Kontorwersyjne dla niektórych florystyczne przysmaki to np.: kwiaty czarnego bzu, fuksji, nasturcji. Kilka kropli syropu z czarnego bzu nada ciekawej nuty lemoniadzie, ale już po górze naleśników z jego kwiatów można zacząć odczuwać nudności…
  7. Tym sposobem dociermy do zasady lepiej mniej niż więcej. Jeśli nasz żołądek jest nie przyzwyczajony do trawienia kwiatów, stosujmy je na początek jako jadalną dekorację sałatek czy deserów. Dopiero kiedy przekonamy się do ich konsystencji i smaków, możemy poszaleć z pełnym talerzem kwiatowej sałatki. UWAGA! Jeśli jesteśmy alergikami, lepiej bądźmy czujni degustując kwiaty z rodziny złożonych tj. słonecznik, rumianek, nagietki, stokrotki.
  8. Podając lub przetwarzając kwiaty pamiętajmy, by nie kontaktowały się z tworzywami sztucznymi. Do łask niech powrócą przewiewne wiklinowe koszyki. Zamiast do aluminiowych (czy plastikowych…) mis, lepiej wrzucać kwiaty do drewnianych lub ceramicznych. Zapoznajmy się z piękną ceramiką.

l01


Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s