łyżkolistna yukka |


Smakogród Blog_juka kwiaty

Nie lubiłam dotąd juki. Często widywałam ją zakurzoną w cienistych ogródkach przy bocznych drogach w kierunku na Brzesko i tylko z tym mi się kojarzyła. Wydawały się takie obce i nie pasujące. Do czasu, aż spróbowałam jej orzechowych kwiatów. Są takie chrupkie, momentami smakują jak płatki migdałów. I nagle juka stała się niezbędnym gatunkiem do Smakogrodu!

Juka karolińska /Yucca filamentosa/, krępla, szpilecznica jest odporna na mróz, suszę i jałowe podłoże. Wykończy ją stojąca woda i błotkowate podłoże, w których kłącze juki się udusi. Spokrewniona ze szparagami i agawą ma śródziemnomorski wygląd, lecz gatunek ten pochodzi z rejonów USA.

Smakogród Blog_juka karolińska kwiat
Cała juka ma właściwości lecznicze. Z pozyskiwanego surowca otrzymywane są kortykosteroidy oraz substancje regulujące gospodarkę hormonalną (hormony płciowe). Kwiaty juki, pojawiające się już w lipcu i utrzymujące do późnego lata, warto jeść dla samych walorów smakowych. Warto posypać płatkami deser lodowy lub cytrynową tartę.
Owoce pojawiają się dopiero po zapyleniu przez molika. W Polsce juka nie owocuje, ale to żadna strata, ponieważ w owocach znajdują się zawsze…larwy jej zapylacza.

Smakogród Blog_juka owocesmakogród


nasiona colligere & minikonkurs|


nasiona smakogrod
Fenomen nasion nigdy nie przestanie mnie zachwycać (tak jak dmuchawiec – pawilon na EXPO, pełen nasion z całego świata). Mają w sobie potencjał bycia efemerycznym kwiatem lub tysiącletnim drzewem. Z kilku garści nasion wschodzi pole zboża, z jednej główki maku w przyszłym roku mamy karminowy dywan kwiatów. Warto samemu zbierać nasiona, uczyć się rozpoznawać ich kształty, fakturę i zapach.
Zasady zbierania nasion:
  1. Zbieramy w suchy, najlepiej słoneczny dzień, owocostany nie powinny być nawilgnięte np. od deszczu, rosy, mgły.
  2. Obejrzyjmy dokładnie, czy nasiona nie są uszkodzone, odbarwione lub nie żerują na nich szkodniki.
  3. Zbierajmy tylko dojrzałe nasiona, pełnych kształtów i wybarwione.
  4. Wsypujmy nasiona do papierowych torebek, kopert, które możemy zrobić z kartek. UWAGA: przypominam, że zbieramy nasiona kwiatów, które zamierzamy na przyszły rok jeść, zatem nie przechowujemy ich w gazetkach z tesco, zadrukowanych metalami ciężkimi.
  5. Opisujmy nasiona: nazwa gatunkowa, data zbioru. Możemy dopisać kolor kwiatów lub narysować ich zarys, by łatwiej przywołać ich obraz, jeśli jest to dla nas nowy gatunek.
  6. Możemy tworzyć własne nasienne mieszanki np. kwiatów o tym samym kolorze, które w przyszłym roku wysiejemy razem.
  7. Jeśli w strączkach lub torebkach pałętały się małe robaczki dosypmy do torebki trochę roztartej, ususzonej bylicy.
  8. Jeśli nasiona wytargaliśmy z owocni podejrzanie poszarzałej, naznaczonej przez jesienne grzyby, do torebki nasypmy sproszkowanego cynamonu.
  9. Składujmy torebki w jednym, suchym miejscu np. tekturowym pudle, na którym wykaligarfujemy napis: NASIONA. To będzie nasza skrzynia ogrodowych skarbów.
Przykłady gatunków kwiatów jednorocznych i dwuletnich do Smakogrodu, które świetnie wschodzą z nasion i które można zebrać jesienną porą:
  • amarantusy
  • czarnuszki
  • dziwaczki jalapa
  • kosmosy
  • nagietki
  • nasturcje
  • malwy ogrodowe
  • wiesiołki
  • werbena patagońska
  • słonecznik.
Przespacerujmy się też po łące lub zaroślach ruderalnych. Zbierzmy nasiona dzikich kwiatów np. cykorii podróżnik, bławatków, rdestu ptasiego, babki lancetowatej, dziewanny, krwawnika i spróbujmy w przyszłym roku, które z nich pozwolą się udomowić.
Patent na pomidorki koktailowe: zakopmy kilka dojrzałych owoców tuż pod ziemią w donicy, skrzyniach czy w gruncie. W swoim czasie w przyszłym sezonie bardzo wcześnie pojawią się wschody tych prostych w uprawie warzyw.
A na koniec zagadka: zidentyfikuj 7 gatunków, których nasiona widzisz na zdjęciu :) Dla osoby, która zgadnie wszystkie nazwy- torebka nasion wiesiołka dwuletniego.konkurs nasiona zagadka smakogrodl01

Już w listopadzie – porady jak kiełkować nasiona na kiełki przez cały rok, bez kupowania plastikowej, strasznej kiełkownicy czy hodowania grzyba w słoiku.

himalajski balsam |


impatiens1
Jest chełmem dla wróżkowej policji, improwizowanym naparstkiem w razie napadów wyszywania w zaroślach lub idealnym, miododajnym wabikiem dla pszczół. Mimo, że to “chwast” (na dodatek inwazyjny) warto by rósł swoim Smakogrodzie, by aż do października mieć świeży, balsamiczny dodatek z jego kwiatów i liści do deserów, dżemów czy sałatek.

Niecierpek gruczołowaty / Impatiens glandulifera / w ciągu swojego sezonowego życia szybko dorasta nawet do 2m. Kwitnie intensywnie, strzela nasionami i rok w rok bez szczególnych zabiegów będzie utrzymywał się w naszym ogrodzie – wczesną wiosną możemy przesadzić w lekkopółcieniste miejsce charakterysyczne, grubiutkie siewki w rozstawie długości 30cm linijki. W pełnym słońcu oklapuje i dopadają go mszyce, ze względu na delikatne, soczyste tkanki.

Gruczoły, wydzielające pachnący nektar zlokalizowane są tuż przy ogonkach liściowych. Kwiaty o balsamicznym, słodkawym posmaku nadają się perfekcyjnie do parfait. Oto Smakogrodowy przepis na ‘niecierpliwy’ deser:
  • kwiaty niecierpka 6 pełnych garści (bez chełmów)
  • 3 jajka
  • szklanka śmietany 30%
  • pół szklanki zmielonego na puder trzcinowego cukru
  • 2 kieliszki prawdziwego, babcinego syropu z malin lub malinowego musu
  • sok z cytryny kieliszek nie więcej
Przygotuj foremkę – wyłóż ją natłuszczoną np. kokosowym olejem folią, z zapasem u góry. 3 żółtka utrzyj z 5 garściami kwiatów i cukrowym pyłem, aż będą jednolitą masą. Ubij śmietanę i sztywną dodaj do żółtek. W innej miseczce ubij 3 białka z sokiem z cytryny. Połącz białka z żółtkami drewnianą łychą i zamieszaj, aż staną się jednorodną, lekką, napowietrzoną masą. Masę przełóż do formy, wyrównaj i dognij krawędzie folii, by dokładnie przykryć parfait od góry.
Całość ląduje w lodówce najlepiej na całą noc. Przed podaniem deser tniemy zanurzanym we wrzątku nożem i dekorujemy musem malinowym i całymi kwiatami niecierpków. Perfekcyjne danie na jesienne, wróżkowe przyjęcie.
aP1220516aP1220508smakogród

niebieskie jeże |


przegorzan kulisty echinops smakogród jadalne kwiaty
W większej grupie wyglądają jak układ planetarny ciał niebieskich. Ich kuliste kwiatostany długo utrzymują się na pędach. Zostawmy je na zimę, by były strukturalnym elementem obrazu tymaczasowo i pozornie “martwej natury”.

Przegorzan kulisty /Echinops sphaerocephalus / najłatwiej uprawiać z nasion. W pierwszym roku, np. już teraz wtykamy po nasionku w podłoże. Najlepiej wyglądają w tyle rabaty w większej grupie. Nie marudzą na żadne podłoże, rosną równie dobrze w pełnym, ostrym słońcu co w półcieniu.

To bylina, którą warto mieć w Smakogrodzie z 2 powodów: jest miododajna i jadalna. Obfitująca w nektar wspomaga naszą ogrodową faunę od lipca do września. Jadalne są kwiaty. Wystarczy oskubać niebieskiego jeża i dodawać kwiaty do zup czy ostatnich letnich sałatek – smakują jak słonecznik (ze względu na pokrewieństwo).
UWAGA: zjedzenie przegorzanu w większych ilościach z liśmi i łodygami (rety, ależ ktoś musiałby być głodny i niewrażliwy na kolce…) wywołuje drgawki. Za to po przekąszeniu kilkunastu kwiatów mózg zdaje się jakby lekko naelektryzowany i zdolny do większej kreatywności.przegorzan przegorzan kulisty echinops smakogród jadalne kwiaty smakogród

wrotycz|


wrotycz bioogród smakogród naturalne środki ochrony roślin zioła etnobotanika
Czas na zbieranie wrotyczu. Tylko tu uwaga. Czy to zioło, czy jest jadalny czy trujący? Potrójne tak. Teraz czas się zastanowić jak ową troistość natury wrotyczu wykorzystać w ogrodzie.
  1. Jako zielę wrotycz stosowany był w niezbyt miłych okolicznościach: do usuwania niechcianych ciąż, pasożytów wewnętrznych, wszy i…napadów histerii. Zażywany w dużych dawkach powoduje silne zatrucie całego organizmu. Zatem jeśli już stosujemy go jako zioło, to najlepiej zewnętrznie. W postaci okładów łagodzi bóle stawów.
  2. Koszyczki wrotyczu mają mocny, kamforowy smak wyczuwalny nie tylko na języku, ale również w nosie. Kilka rurkowatych kwiatów można dorzucić do sałatki, najmłodsze nieotwarte kwiatostany marynuje się, by udawały kapary i dodaje po kilka do etnobotanicznych wiktuałów. Ale ze względu na tujon i inne ciekawe substancje lepiej nie szaleć z wrotyczowym tematem przewodnim kolacji (chyba, że jak Bretończycy boimy się demonów i chcemy je od siebie odegnać, wtedy wypijmy raz w roku filiżankę herbatki… z wrotyczu. Odporność na czary i nudności – gwarantowane).
  3. Najlepiej traktować wrotycz szczerze – jako truciznę i biologiczną broń. Miejmy go zawsze w ogrodzie, np. w ceramicznej dużej donicy, by nie rozrósł się za bardzo. Jeśli potrzebujemy go więcej zbierzmy całe pędy na rumowiskach i zasuszmy na przyszły rok. Naparem z wrotyczu opryskamy ziemniaczki, by pozbyć się stonki oraz młode pędy roślin, zaatakowane przez mszyce. smakogród

mugunghwa|


hibiskus mugunghwa ketmia syryjska jadale kwiaty smakogrod blog
Pomimo, że na podmiejskich nieużytkach kwitną już jesienne ‘mimozy’ nadal jesteśmy w wakacyjnym klimacie. Jeśli marzą nam się dzikie azjatyckie wyspy lub podróż do Korei Południowej, spróbujmy kwiatów róży Szaronu.

Ketmia syryjska /Hibiscus syriacus L. / – sadźmy krzew kiedy jest w fazie bezlistnej. Wybierzmy dla niej miejsce osłonięte np. murem, żywopłotem, ponieważ młode hibiskusy często przemarzają. Początkowo rośnie powoli, ale sadząc ją miejmy od początku na uwadze jej docelowe wymiary 1,5-3m (w miejscu, gdzie będzie na nią pchał się inny krzew po prostu wyłysieje…).
Jest łatwa w uprawie i tolerancyjna odnośnie podłoża. W II-III przytnijmy wszystkie końcówki pędów, by kwitła jeszcze mocniej. Wiosenna porcja świeżego kompostu lub obornika jest zawsze mile widziana. Kwitnie bardzo obficie od VII-IX. Ukręcajmy przekwitnięte kielichy, by kwitła dłużej zamiast męczyć się zawiązywaniem nasion.

Białe kwiaty odmiany ‘Diana’ lub ‘Helene’ idealnie wpiszą się jako dekoracja menu kameralnej imprezy weselnej, bowiem zwana jest także poślubnikiem. Kwiat ketmii kwitnie i tak tylko 1 dzień, zatem możemy bez żalu oskubać krzew z kilku sztuk. Mają delikatny, maślany i czasem lekko kwaskowy, owocowy posmak (szczególnie te o różowych, ciemnych kwiatach).
Płatki możemy dodać praktycznie do wszystkiego: od apéritif‘u po deser (np. z jeżynami i żurawinowym sorbetem, tak szybko topniejącym w sierpniowym słońcu). Idealny krzew do Smakogrodu!hibiskus mugunghwa ketmia syryjska jadale kwiaty smakogrod blog l01

jadalna gladiola|


aP1220419
Smakuje jak sałata, tylko taka z bajki. Póki jeszcze gladiole kwitną (VII-VIII), warto dodać je do sierpniowego Menu. Sałatka z gladioli urozmaici kolację w ogrodzie. Będzie pięknie wyglądać w towarzystwie: endywii, najmłodszych liści botwinki, rokiety, płatków i ziaren słonecznika, podsmażonej gruszki i koziego sera.
UWAGA: Nie jedzmy gladioli, jeśli ich cebule były zaprawiane chemicznymi fungicydami!
Jak zadbać o cebule mieczyków? Kiedy tylko kłosowate kwiatostany przekwitną – usuńmy je. Potem dajmy liściom zaschnąć. Dopiero kiedy zupełnie zbrązowieją podważamy cebulę łopatką (tak by jej nie zranić…) i wyjmujemy z gruntu. Usuwamy resztki ziemi i dosuszamy jeszcze w plastikowych doniczkach produkcyjnych (z otworami na dole).
Naturalny fungicyd domowej roboty do zabezpieczania cebul letnich: w moździerzu rozcieramy xtabletkę węgla drzewnego, dosypujemy xdziecięcego talku (bezzapachowego) xsuszonego ziela tymianku i xsproszkowanego czosnku.
Tarzamy w proszku nasze cebule i wsadzamy do papierowych torebek, ponakłuwanych u góry igłą. Najlepiej wszystkie letnie cebule trzymać w kartonowym pudle z napisem: “Czy to już 16 maja??Wysadź nas so gruntu!” Do tego czasu trzymajmy je w chłodnym, suchym miejscu np. piwnicy lub kartonowym pudle.l01

paznokwiatki|


aP1210978lKwitnące złoto o balsamicznym zapachu. Kwiaty nagietka to niezbędnik każdego Smakogrodu. Można je siać w gruncie i do donic. Wysiane pod nowoposadzonymi drzewami owocowymi pomagają się im przyjąć. U starszych drzewek stymulują owocowanie i wybarwienie owocu. Wabią też zapylacze i bzygowate (których stadium larwalne żywi się pazernymi mszycami!).

Nagietek lekarski, krak. ‘paznokietki’ / Callendula officinalis / – światłolubna roślina jednoroczna, łatwa w uprawie na każdej ziemi ogrodniczej, jeśli uchronimy siewki przed ślimakami. Dorasta do 30-50cm wysokości, zakwita w czerwcu lipcu i utrzymuje kwitnienie do późnej jesieni, jeśli pilnujemy usuwania przekwitniętych kwiatów. Ostatnim kwiatom (na pocżątku października możemy pozwolić zawiązać nasiona, by nagietek sam wysiał się na przyszły rok. Zawiązywanie nasion (sierpowatych niełupek) trwa ok.2-3tygodni.

Płatki można jeść na surowo, dodając je do zup, koktaili i sałatek a także konfitur np. z mirabelek i moreli – wzbogaci ich bukiet smakowy i barwny ;).
nagietek w sałatce smakogród fitoterapia calendula ekojedzenie jemy kwiatyMożna je do tych celu również zasuszyć. Jeśli mamy dużo surowca Flos Calendulae zróbmy macerat i własną nagietkową maść. To proste.
Jak zrobić maść nagietkową?
  1. suszone płatki nagietka (garść) zalewamy olejem tłoczonym na gorąco np. rzepakowym lub słonecznikowym w ciemnej butelce a najlepiej sztandy na ok. miesiąc i odstawiamy w suche, ciemne, chłodne miejsce. Oznaczamy karteczką dzień rozpoczęcia maceracji, na wypadek gdybyśmy po 10 latach chcieli sobie przypomnieć, co to jest.
  2. zdobywamy od rzeczowego pszczelarza plastry wosku pszczelego
  3. gdy macerat jest gotowy przelewamy go przez sitko do ceramicznego rondelka i podgrzewamy na wolnym (bardzo wolnym!) ogniu.
  4. gdy wyczuwamy, że jest już dobrze rozgrzane łamiemy i dorzucamy wosk pszczeli mieszając drewnianym patyczkiem
  5. mieszamy cały czas aż wosk się rozpuści i całość stanie się lekko matowa, mleczna, nieprzeźroczysta
  6. przelewamy do małych słoiczków, zakręcamy mocno i odstawiamy w chłodne, ciemne miejsce.
Maść jest rewelacyjna na rany, oparzenia, zmiany skórne, blizny, podrażnienia, uczulenia albo jako balsam do ust, szczególnie jeśli ktoś ma tendencję do pierzchnięcia czy wirusowych zapaleń. Mama B. smaruje się maścią nagietkową od stóp do głów i zawsze wygląda kwitnąco <3maść nagietkowa domowej roboty smakogród fitoterapia nagietekmaść nagietkowa domowej roboty smakogród fitoterapia nagietek

l01


 

 

 

przesadzamy piwonię |


Piwonia to niezbędnik każdego Smakogrodu. Jeśli w maju rozsmakowaliśmy się w jej płatkach i objedliśmy każdy pompon, może warto dokonać cudownego rozmnożenia, by na przyszłość móc urządzić iście piwoniową ucztę.
Właśnie teraz, w sierpniu jest właściwy moment na przesadzanie i mnożenie peonii. Nie jest to zadanie łatwe, dlatego warto je dobrze rozplanować. Bowiem najlepszym dniem, w którym piwonia nie obrazi się na nas za przesadzenie i przyjmie się na 100%* jest 15 sierpnia. Zapiszmy zatem w kalendarzu: 15 sierpnia – rozsadzam piwonię!
Co będzie nam potrzebne:
  • sekator
  • ostry nóż
  • taczki kompostu
  • konewka pełna wody
  • widro z wodą (najlepiej taką, w której moczyły się wcześniej minimum kilka dni witki wierzby)
  • sztychówka
  • widły
  • miseczka z rozdrobnionym węglem drzewnym
Przesadzanie piwonii krok po kroku:
  1. Nie przesadzajmy w środek upalnego dnia – wykończymy i siebie i roślinę. Poczekajmy do 17.  Wcześniej sparzmy i zdezynfekujmy sekator i nóż oraz dobrze zaplanujmy nowe miejsce dla piwonii – lubią, kiedy słońce dociera do nich dopiero w drugiej połowie dnia.
  2. Rękawice na dłoń i do dzieła. Obrysujmy patykiem na ziemi obwód piwonii. Zetnijmy liście na 2/3 wysokości.
  3. W nowym miejscu wykopmy dołki na głębokość sztychu łopaty. Widłami spulchnijmy dno.
  4. Teraz bierzemy się za piwonię. Jeśli rosła w jednym miejscu przez wiele lat możemy mieć do czynienia z kłębowiskiem bulwiastych korzeni. Wbijajmy łopatę po obwodzie z wyczuciem i podsadzajmy delikatnie, tak by nie uszkodzić korzeni (te zewnętrzne, najmłodsze są najbardziej żywotne). Pomagajmy sobie widłami, by zluzować bryłę.
  5. Kiedy uda nam się rozluźnić karpę na tyle, że widzimy korzenie czas na selekcję. Centralna, najstarsza część jest do wyrzucenia. Wybierajmy tylko zdrowe, grube bulwiaste korzenie z wyraźnym pąkiem. Odcinajmy je nożem i wrzucajmy do wiadra z wodą (by nie przeschły na czas wybierania materiału roślinnego do reprodukcji).
  6. Czas na przeprowadzkę. Do wykopanych dołków wsypujemy świeżego kompostu i mieszamy widłami z ziemią (dołki po wypełnieniu kompostem powinny być płytkie na mniej niż połowa sztychu łopaty. Sprawdźmy dłonią – płasko położona na dnie powinna mieć brzeg dołka nieco nad nadgarstek (głębokość ok. 4-5cm)). Mocno podlewamy dołki wodą. Wyjmujemy korzenie z wiadra.
  7. Miejsca cięcia wsadzamy do miseczki z węglem drzewnym (zabezpieczamy ranę). Układamy korzenie pąkiem ku górze. Przykrywamy je ziemią, lekko uklepujemy. Podlewamy konewką tak, by nie spłukać ziemi.
  8. Przy każdej nowej piwonii połóżmy…mały kamyk. Tak na powitanie w nowym miejscu.
Uwaga! Nie sadzimy piwonii głębiej, bo może się obrazić i nie kwitnąć przez wiele lat…
POWODZENIA!
l01

kocia miętka & kocie łby |


kocimietka koty nepeta fassenii smakogrod krakow kanonicza
Dziś koci temat :3 Na ul. Kanoniczej w komplecie z porfirowym brukiem (tzw. kocimi łbami) ogródek kawiarniany obramowano chmurą kocimiętki / Nepeta xfaassenii /. Zanim rozwinę temat roślinny, wrócę krótko tylko do porfiru z Zalasu. Pierwsza udokumentowana kopalnia porfiru w starożytnym Egipcie należała do Kleopatry VII Wielkiej – wielbicielki, a raczej czcicielki kotów (zatem jak widzicie pozorna dygresja to była).
P1210775Zaraz obok kawiarni jest miętowa brama, z królewskim kotem – l w i ą głową w roli kołatki. Szarozielone liście kocimiętki współgrają z wrotami, a kostka z rdzaworóżowym portalem. Jest pięknie! Teraz trochę o kocimiętce, ponieważ to jedna z moim ulubionych roślin (nie tylko dlatego, że wydzielane przez nią olejki eteryczne działają odurzająco na koty i sprawiają, że te zaczynają się totalnie publicznie kompromitować…filmik na końcu wpisu).

Kocimiętka Faassena – bardzo odporna bylina o kłosowatych, ‘ogonowatych’ kwiatostanach w kolorze lawendowym (od V do IX!). Szybko i ładnie się rozrasta (40x40cm). Toleruje przeciętne, suche gleby, nie wymaga nawożenia – potrzebuje tylko słonecznego światła. Rośnie dobrze również w półcieniu (później zakwita). Jest półzimozielona (wiosenny mróz ścina liście, ale szybko się regenerują). Zdecydowanie latwiejsza w hodowli niż lawenda, a można dzięki nie uzyskać podobny efekt w ogrodzie i pojemnikach.
Tak, kwiaty kocimiętki są jadalne.

P1210778l01

* nie każda sadzonka kocimiętki Faassena dostała w ‘posagu’ od kocimiętki właściwej / Nepeta cataria / wystarczająco dużo mocy, by zawładnąć kotem. Są również koty kocimiętkoodporne.