dokarmiamy ptaki |


smakogrod dokarmianie ptakow zima copyDokarmianie ptaków zimą to przyjemny obowiązek każdego Smakogrodnika. Istnieje kilka zasad, których warto przestrzegać w przypadku ptasich sezonowych restauracji:

Continue reading

zimowisko dla owadów |


zimowisko dla owadow mackleya szyszki smakogrod bambus
Przy okazji wrześniowej wizyty w ogrodzie botanicznym w Bazylei zaprezentowany został tamtejszy zimowy hotel dla fauny ogrodowej. Pełnowymiarowy: z salonami SPA dla owadziarek, fitnessem dla trzmieli i tysiącami komór do snu, dostosowanych do gabarytów sezonowych gości. Całość budowli zwieńcza zielony dach – szczyt ekologii. Z pewnością budynek ma certyfikat BREEAM.
Tymczasem o ile w ogrodzie przydomowym takie przedsięwzięcie jest jak najbardziej możliwe do zrealizowania (szczególnie, jeśli zatrudni się do tego ochoczych nieletnich), to w mieście złotooki czy biedronki (zapominając o savoir vivre!) pchają nam się masowo do mieszkań. Zgodnie z maksymą, że prawdziwy Smakogród zmieści się choćby na parapecie, wymyśliliśmy jak na mini skalę ułatwić zimowanie owadom w namiastce takiego zimowego hotelu.

Potrzebujemy:
  • suchych zdrewniałych pędów makleji / Macleaya cordata /, słonecznika lub bambusów
  • suchego mchu lub porostów
  • małych szyszek np. z modrzewia
  • kanciastego słoika
  • ostrego sekatora (ten dostałam w prezencie i proszę wierzyć lub nie – jest nie tylko ładny, ale naprawdę tnie i to już od wielu lat…a taki “niepoważny”)

 A potem wszystko idzie już raz dwa:
zimowisko dla owadow fauny ogrodowej smakogrod diy
  1. Pęd makleji przepoławiamy wzdłuż i docinamy do wysokości słoika.
  2. Na dno słoika wsypujemy mech i kilka szyszek
  3. Docinamy pędy bambusa do głębokości słoika.
  4. Przepołowione pędy makleji umieśćmy przy brzegach słoika, by służyły jako boczne wejścia do strefy mchu i szyszek dla tych gości, którzy nie wcisną się w bambusowe kwatery.
  5. Wkładajmy “rurki” bambusowe ciasno, po bokach możemy dopchać je mchem.
  6. Ustawmy słoik na boku w jakimś zacisznym miejscu na balkonie: w kącie, za donicami, w rogu półki.
Szklane ściany zimowej “chatki” pozwolą nam obserwować przybyłych gości. Może nie zmieści się ich tam całe stado (skorków, złotooków, biedronek, owadziarek), ale w sam raz na tyle, by pomóc nam już od wiosny biologicznie walczyć z mszycami i innymi balkonowymi szkodnikami.smakogród

szwajcarskie palmy|


basel szklarnia palmy smakogrod
Zaraz obok Uniwersytetu zieleni się otwarty dla wszystkich Ogród Botaniczny. Każda ławka jest zajęta. W ogólnodostępnych szklarniach każdego typu: od suchych – do uprawy sukulentów, po tropikalne, biegają sobie jaszczurki, trochę wolniej – żółwie i latają (bez robienia zbędnego hałasu) rajskie ptaki. Panuje tam graficzny, cichy porządek. basel szklarnia smakogrod basel szklarnie
W szklarni Viktoriahaus w środkowym basenie nieruchomo trwają wielkie talerze Victoria amazonica. Wokół, w podwyższonych wodnych kwaterach, oprócz szczegółowo opisanych gatunków wodnych, pływają bezgłośnie tropikalne rybki. Obok największej szklarnii i orchidarium, wylęgają się motyle. Starsza pani bezszelestnie sporządała entomologiczne ryciny, uśmiechając się słonecznie.
Opuszczając ‘szklane tropiki’ nie czuć zmiany temperatury. Przenosisz się w ciepły, wrześniowy krajobraz gatunków europejskich: śródziemnomorskich, alpejskich.
I bardzo jesienny motyw: słynne zimowiska gatunków pożytecznych minifauny ogrodowej. To niezbędnik każdego bioogrodu – mogą w nim przetrać chłody np. biedronki, skorki i chrząszcze, pomocne w utrzymaniu szkodników w ryzach. Już wkrótce w Smakogrodzie instrukcja wykonania owadzich-zimowisk w wersji mini i dla każdego. besel botanic garden bee house ecogardening smakogrodsmakogród

niebieskie jeże |


przegorzan kulisty echinops smakogród jadalne kwiaty
W większej grupie wyglądają jak układ planetarny ciał niebieskich. Ich kuliste kwiatostany długo utrzymują się na pędach. Zostawmy je na zimę, by były strukturalnym elementem obrazu tymaczasowo i pozornie “martwej natury”.

Przegorzan kulisty /Echinops sphaerocephalus / najłatwiej uprawiać z nasion. W pierwszym roku, np. już teraz wtykamy po nasionku w podłoże. Najlepiej wyglądają w tyle rabaty w większej grupie. Nie marudzą na żadne podłoże, rosną równie dobrze w pełnym, ostrym słońcu co w półcieniu.

To bylina, którą warto mieć w Smakogrodzie z 2 powodów: jest miododajna i jadalna. Obfitująca w nektar wspomaga naszą ogrodową faunę od lipca do września. Jadalne są kwiaty. Wystarczy oskubać niebieskiego jeża i dodawać kwiaty do zup czy ostatnich letnich sałatek – smakują jak słonecznik (ze względu na pokrewieństwo).
UWAGA: zjedzenie przegorzanu w większych ilościach z liśmi i łodygami (rety, ależ ktoś musiałby być głodny i niewrażliwy na kolce…) wywołuje drgawki. Za to po przekąszeniu kilkunastu kwiatów mózg zdaje się jakby lekko naelektryzowany i zdolny do większej kreatywności.przegorzan przegorzan kulisty echinops smakogród jadalne kwiaty smakogród

paznokwiatki|


aP1210978lKwitnące złoto o balsamicznym zapachu. Kwiaty nagietka to niezbędnik każdego Smakogrodu. Można je siać w gruncie i do donic. Wysiane pod nowoposadzonymi drzewami owocowymi pomagają się im przyjąć. U starszych drzewek stymulują owocowanie i wybarwienie owocu. Wabią też zapylacze i bzygowate (których stadium larwalne żywi się pazernymi mszycami!).

Nagietek lekarski, krak. ‘paznokietki’ / Callendula officinalis / – światłolubna roślina jednoroczna, łatwa w uprawie na każdej ziemi ogrodniczej, jeśli uchronimy siewki przed ślimakami. Dorasta do 30-50cm wysokości, zakwita w czerwcu lipcu i utrzymuje kwitnienie do późnej jesieni, jeśli pilnujemy usuwania przekwitniętych kwiatów. Ostatnim kwiatom (na pocżątku października możemy pozwolić zawiązać nasiona, by nagietek sam wysiał się na przyszły rok. Zawiązywanie nasion (sierpowatych niełupek) trwa ok.2-3tygodni.

Płatki można jeść na surowo, dodając je do zup, koktaili i sałatek a także konfitur np. z mirabelek i moreli – wzbogaci ich bukiet smakowy i barwny ;).
nagietek w sałatce smakogród fitoterapia calendula ekojedzenie jemy kwiatyMożna je do tych celu również zasuszyć. Jeśli mamy dużo surowca Flos Calendulae zróbmy macerat i własną nagietkową maść. To proste.
Jak zrobić maść nagietkową?
  1. suszone płatki nagietka (garść) zalewamy olejem tłoczonym na gorąco np. rzepakowym lub słonecznikowym w ciemnej butelce a najlepiej sztandy na ok. miesiąc i odstawiamy w suche, ciemne, chłodne miejsce. Oznaczamy karteczką dzień rozpoczęcia maceracji, na wypadek gdybyśmy po 10 latach chcieli sobie przypomnieć, co to jest.
  2. zdobywamy od rzeczowego pszczelarza plastry wosku pszczelego
  3. gdy macerat jest gotowy przelewamy go przez sitko do ceramicznego rondelka i podgrzewamy na wolnym (bardzo wolnym!) ogniu.
  4. gdy wyczuwamy, że jest już dobrze rozgrzane łamiemy i dorzucamy wosk pszczeli mieszając drewnianym patyczkiem
  5. mieszamy cały czas aż wosk się rozpuści i całość stanie się lekko matowa, mleczna, nieprzeźroczysta
  6. przelewamy do małych słoiczków, zakręcamy mocno i odstawiamy w chłodne, ciemne miejsce.
Maść jest rewelacyjna na rany, oparzenia, zmiany skórne, blizny, podrażnienia, uczulenia albo jako balsam do ust, szczególnie jeśli ktoś ma tendencję do pierzchnięcia czy wirusowych zapaleń. Mama B. smaruje się maścią nagietkową od stóp do głów i zawsze wygląda kwitnąco <3maść nagietkowa domowej roboty smakogród fitoterapia nagietekmaść nagietkowa domowej roboty smakogród fitoterapia nagietek

l01


 

 

 

teoria heliotropcentryczna |


kraków ogródek copernicus kanonicza lato heliotrop dichondra smakogród

Letni wiatr trzepocze chorągwią w kolorze nocnego nieba. O zmierzchu na ul. Kanoniczej jest to jedyny dźwięk na tej najstarszej uliczce Krakowa. Mijając niewielki, schludny ogródek z białymi meblami, przytulony do gotyckiej kamienicy można czasem usłyszeć coś jeszcze: furkot skrzydeł.
Nie, nie gołębich…(na szczęście nocą te skrzydlate szczury śpią). Zwabione miodowym zapachem fioletowych heliotropów, wieczorową porą pojawiają się kolibry. Prawie kolibry. W blaknącym świetle dnia łudząco do nich podobne – fruczaki gołąbki / Macroglossum stellatarum / – motyle nocne z rodziny zawisakowatych, które spijają nektar z kwiatów heliotropów.
Jeśli zastanowić się nad nazwą Heliotropium (grec. helios – słońce, tropein – odwracać) można uśmiechnąć się nad tym subtelnym nawiązaniem do właściciela owego ogródka. Kaskady srebrnolistnej Dichondry, zwanej ‘kucykowymi kopytkami’ być może odwołują się do koni krakowskich dorożek, które podobno najczęściej gubiły niegdyś podkowy własnie na Kanoniczej.kanonicza kraków copernicus ogródek kawiarniany heliotropium heliotrop smakogród kanonicza kraków copernicus ogródek kawiarniany heliotropium heliotrop smakogród dichondra l01