ostrygi i dziady |


aP1220204
W sierpniu w słonecznym, lessowym wąwozie niedaleko Księżej Góry zawsze owocują ostrężyny, zwane również czarną maliną, ostrygami czy dziadami. Botanicznie to jeżyna fałdowana /Rubus fruticosus/. Choć ich smak jest jedyny w swoim rodzaju, najlepiej zrezygnować z chęci wytargania sadzonki i uprawy we własnym ogrodzie.
Jeśli koniecznie chcemy ją mieć w wersji dzikiej w naszym Smakogrodzie możemy posadzić ‘dziada’ w dużej, głebokiej donicy, by nie rozszalał się i nie zajeżynił wszystkiego. Do gruntu zdecydowanie lepiej nadają sie odmiany bezcierniowe ‘Thornfree’, które tworzą większe (oczywiście, że mniej aromatyczne) owoce i nie są tak ekspansywne, jak ich pierwotna forma (której pędy dorastają do 4m, tworząc żywe zasieki – wie o tym każdy, kto latem musiał przedzierać się z gołymi łydkami starym, leśnym skrótem, który nagłym trafem w ciągu sezonu zarósł jeżynami).
Właśnie w sierpniu, kiedy niektórym zdarzało się przypalić słońcem plecy, ratunkiem stawała się papka z liści jeżyny, kładziona cienką warstwą na 20-25minut lub do poczucia wyraźnej ulgi.
Owoce jeżyny trzeba jeść nawet w nadmiernych ilościach, póki jeszcze pachną słońcem – należą do listy ORAC – jedzenia, zapewniającego wieczną młodość. Lub po prostu wolniejsze starzenie się organizmu (na liście jagód są na 5 miejscu, zaraz za żurawiną). Można również zrobić z nich sierpniową konfiturę z malinami i borówkami.l01

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s